Wczorajsza pogoda była jedynie nieśmiałym wstępem do tego, co czeka nas dzisiaj, a nadchodzące godziny zapowiadają się na prawdziwy test dla naszej garderoby i nastroju. Jeśli mieszkacie w takim Gdańsku, możecie liczyć na rześki spacer nad morzem, ale mieszkańcy Krakowa powinni raczej zaprzyjaźnić się z parasolem i nowym sezonem ulubionego serialu. To idealny moment, by wyciągnąć z szafy lżejszą kurtkę, o ile nie planujecie akurat wyprawy w góry, gdzie aura przypomni Wam, że wiosna bywa kapryśna jak kot przed miską pełną nowej karmy, więc herbatka pod kocem może okazać się bezpieczniejszą alternatywą.
02.04.2026 – czwartek
Na zachodzie kraju aura postanowiła być wyjątkowo uprzejma, a Wrocław z temperaturą 13 stopni Celsjusza i brakiem opadów staje się idealnym miejscem na pierwszą wiosenną kawę w plenerze, o ile nie przeszkadza Wam umiarkowany wiatr wiejący z prędkością około 3 metrów na sekundę. Ciśnienie w tej części kraju oscyluje wokół 1014 hPa, co sprzyja dobremu samopoczuciu i planowaniu aktywności na świeżym powietrzu. Przenosząc się w centrum Polski, zauważymy, że Warszawa podbija stawkę, oferując aż 16 stopni ciepła, co przy dużym zachmurzeniu może dawać efekt darmowej sauny dla ubogich, ale hej, przynajmniej nie trzeba skrobać szyb w aucie ani martwić się o nagłe odmrożenia. Na wschodzie Polski sytuacja wygląda wręcz fenomenalnie – termometry w tamtejszych regionach wskażą nawet 17 stopni, co sprawia, że jest to najcieplejszy zakątek w całym kraju, idealny na rowerową wycieczkę lub długi spacer w poszukiwaniu pierwszych oznak kwitnącej przyrody. Zachmurzenie na wschodzie będzie umiarkowane, a ciśnienie wyniesie około 1012 hPa, co w połączeniu z lekkim wiatrem stworzy warunki niemal idealne do relaksu. Niestety, na południu sytuacja jest zgoła odmienna; tamtejsze niebo zostanie szczelnie przykryte grubą warstwą chmur, z których okresowo będzie siąpił słaby deszcz, a temperatura nie przekroczy 7-10 stopni, skutecznie zniechęcając do jakiejkolwiek aktywności fizycznej poza marudzeniem na aurę. Na północy Polski pogoda będzie stabilna i dość słoneczna, z temperaturami w granicach 11 stopni, co przy bezchmurnym niebie w pierwszej połowie dnia pozwoli na naładowanie akumulatorów naturalną witaminą D, zanim po południu nadciągną nieco większe chmury. Wiatr na wybrzeżu będzie nieco silniejszy, osiągając w porywach do 5 metrów na sekundę, co przypomni nam, że bałtycka wiosna zawsze ma w sobie nutkę surowości i nie wybacza braku apaszki. Ogólnie rzecz biorąc, dzisiejszy dzień to pogodowy miks, który wymaga od nas elastyczności – od krótkiego rękawka na wschodzie po gruby sweter i pelerynę na południu, więc zanim wyjdziecie z domu, rzućcie okiem za okno, by nie zostać niemile zaskoczonym przez naturę, która najwyraźniej ma dzisiaj problem z podjęciem jednej, konkretnej decyzji. Pamiętajcie, że ciśnienie będzie powoli spadać, więc meteopaci mogą odczuwać lekkie znużenie, co jest doskonałą wymówką, by uciąć sobie drzemkę w środku dnia. Niezależnie od tego, czy mieszkacie nad morzem, czy w górach, dzisiejsza aura udowadnia, że kwiecień plecień, bo wciąż przeplata trochę lata z deszczową jesienią i nie daje nam zapomnieć o swojej zmiennej naturze.
Prawdopodobieństwo wystąpienia opadów jest znikome w większości kraju, z wyjątkiem regionów południowych, gdzie szanse na deszcz wynoszą około 70 procent.


