Wczorajsza aura była jedynie sennym wspomnieniem tego, co czeka nas dzisiaj, więc lepiej przygotujcie się na pogodowy rollercoaster, który nie bierze jeńców. Zamiast stabilnej wiosny dostajemy dzisiaj miks wszystkiego, co synoptycy znaleźli na dnie szuflady – od słońca, przez gęste chmury, aż po deszcz, który na południu będzie próbował zmyć z nas resztki optymizmu. To idealny moment, by albo wyciągnąć z piwnicy zakurzony grill, albo pogodzić się z losem i spędzić popołudnie z herbatą i ulubionym serialem, udając, że świat za oknem nie istnieje. Jeśli macie psa, przygotujcie się na szybkie wyjście i powrót do domu, bo dzisiejsza aura nie sprzyja długim kontemplacjom przyrody w większości regionów Polski.
28.03.2026 – sobota
Na wschodzie Polski mamy dziś do czynienia z małym pogodowym cudem, który sprawi, że wielu z nas zacznie nerwowo sprawdzać kalendarz w poszukiwaniu daty rozpoczęcia lata. W Białymstoku termometry mogą pokazać nawet oszałamiające 18 stopni Celsjusza, co przy umiarkowanym zachmurzeniu brzmi jak absolutna anomalia i zaproszenie do rzucenia wszystkiego i wyjścia na zewnątrz. To ciepłe powietrze napływające z południowego wschodu sprawi, że odczuwalna temperatura będzie niezwykle przyjemna, a wiatr jedynie delikatnie przypomni o swoim istnieniu. Niestety, w tym samym czasie na południu Polski sytuacja wygląda tak, jakby ktoś zapomniał zapłacić rachunek za słońce i włączył tryb maksymalnej melancholii. W Krakowie temperatura z trudem dobije do 6 stopni Celsjusza, a niebo będzie szczelnie zasnute grubą warstwą chmur, z których przez większość dnia będzie sączyć się irytujący, drobny deszcz, przechodzący wieczorem w nieco bardziej intensywne opady. Na zachodzie kraju pogoda będzie znacznie bardziej stonowana, choć zachmurzenie duże skutecznie uniemożliwi nam cieszenie się błękitem nieba, oferując w zamian temperaturę oscylującą wokół 11 stopni. Wiatr na zachodzie będzie wiał z kierunków północno-zachodnich, co może potęgować uczucie chłodu, więc cienka kurtka może okazać się niewystarczająca podczas dłuższego postoju. W centrum Polski możemy liczyć na około 14 stopni, ale nie dajcie się zwieść tym wartościom, ponieważ wilgotność powietrza i brak słońca sprawią, że aura będzie raczej surowa i mało zachęcająca do biesiadowania na świeżym powietrzu. Ciśnienie atmosferyczne w całym kraju utrzymuje się na stabilnym poziomie około 1015 hPa, co jest jedyną dobrą wiadomością dla osób wrażliwych na zmiany barometryczne. Na północy Polski pogoda będzie dość przewidywalna – temperatura w granicach 10 stopni i umiarkowane zachmurzenie pozwolą na spacer brzegiem morza, o ile nie boicie się wilgotnego, rześkiego powietrza, które o tej porze roku potrafi przenikać do szpiku kości. Wiatr na północy będzie słaby, co jest miłą odmianą po ostatnich wietrznych dniach, dając szansę na spokojny oddech bez walki z porywami targającymi parasolem. Na wschodzie kraju, poza wspomnianym ciepłem, mogą pojawić się lokalne, bardzo słabe opady deszczu, ale nie powinny one wpłynąć negatywnie na ogólne odczucie bardzo ciepłego dnia. Z kolei na południowym zachodzie chmury będą wisieć nisko, tworząc dość senną atmosferę, idealną do drzemki, ale fatalną dla fanów aktywnego wypoczynku. Podsumowując, Polska jest dzisiaj krajem ogromnych kontrastów termicznych i opadowych, gdzie odległość kilkuset kilometrów dzieli wiosenny raj od jesiennej szarugi.
Prawdopodobieństwo wystąpienia opadów deszczu jest niemal pewne na południu, średnie w centrum i minimalne na północy oraz zachodzie kraju.

